bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

CZY MAŁE PIERSI PRZESZKADZAJĄ W KARMIENIU?

[fb_button]

Wykarmiłam dziecko małymi piersiami. Bardzo MAŁYMI. Ten post jest dosyć wstydliwy i długo się zastanawiałam czy go nie napisać, ale w końcu stwierdziłam, że na pewno jest jakiś odsetek kobiet, które żyły w stresie tak jak ja. Czy da się karmić? Czy będzie pokarm? I tak dalej…

Zawsze miałam małe piersi, które po prostu w pewnym okresie przestały rosnąć. Myślałam o tym tysiące razy. Czemu nie są jak u innych kobiet? Mimo, że w rodzinie wszystkie kobiety natura obdarzyła, to o mnie chyba zapomniała. Podejrzewałam nawet, że ktoś rzucił na mnie jakiś czar lub urok? Bo gdzie takie biodra bez piersi? Moja ciocia miała nawet pewne przysłowie, którego nie chciałam pisać, ale przecież potrzeba troszkę humoru dla tej historii. Otóż przysłowie brzmi, że ze mnie jest:

‘Dziewczyna śląska, w biodrach szeroka, w barach wąska’

I tak sobie żyłam, bez moich piersi, aż przyszła ciąża, pełna obaw. Karmić chciałam, i to bardzo, ze względu na dobra dziecka. Ale dlaczego pełna obaw? A dlatego, że dużo osób mnie zapewniało, że podczas ciąży piersi urosną jak szalone. Nic z tego. Nie urosły. No i gdzie te mleko ma się zmieścić?

Zrobiłam rozeznanie, przeczytałam Internety, otóż było tak, że wiele kobiet z małymi piersiami wykarmiło swoje dziecię, ale też były takie co nie dały rady, ale uwaga, było tak samo z kobietami, które miały większe piersi. Okazuje się, że nasze piersi to tkanka gruczołowa i tłuszczowa, większe piersi mają więcej tej drugiej. Karmienie zależy od tkanki gruczołowej.

Pokarm wytwarza się głównie podczas ssania, dlatego tak ważna jest tkanka gruczołowa, tkanka tłuszczowa nie ma tu nic do rzeczy. Oczywiście najważniejsze jest częste przystawianie maluszka, i dobre nastawienie, abyśmy miały ten pokarm.

Z tego co zauważyłam technicznie wygodniej jest karmić kobietom z większymi piersiami, ale ja jakoś sobie poradziłam. Musiałam się nauczyć wyginać w różne strony, aby było wygodnie dla mnie i dla malca.

Podsumowując:

Technicznie przy małych piersiach możemy mieć problemy, ale na pewno dojdziemy do wprawy, plusem jest to, że mała pierś nie zasłania noska dziecka.

Rozmiar piersi nie ma wpływu na to czy będziemy mieć pokarm.

 

Ja ku zdumieniu moich bliskich wykarmiłam dzidzię, zaraz mija 6 mscy, myślę już po mału o odstawieniu go (ale o tym osobny post). Na początku były trudności, o których czytałyście TU, ale z dnia na dzień byłam coraz wytrwalsza, aż w końcu weszło nam to w krew, i udało się dojść do normalnego rytmu karmienia. Były momenty kryzysowe, ale najważniejsze dla nas było częste przystawianie – pobudzanie laktacji.

Drogie Przyszłe Mamy, nie martwcie się i nie zważajcie na rozmiar swoich piersi, jak to robiłam ja. Jest to niepotrzebny stres, swoje myśli możemy zająć innymi sprawami, np. wyprawką dla dziecka.

A mamy, które już wykarmiły swoje dzieci, może mogą się wypowiedzieć w tej kwestii?

 

XOXO
signature
comments [ 21 ]
share
No tags 0
21 Responses
  • Mama Dzidziulki
    25 . 10 . 2013

    Moim zdaniem rozmiar piersi nie ma nic do rzeczy! Właściwie to nawet jestem tego pewna :p
    Ja oddychać miałam czym, w ciąży wręcz ryczałam, że rosną i rosną… A karmiłam krótko ze względu na brak pokarmu… Pozdr ;)

    • Iwona
      03 . 09 . 2014

      To prawda, że małymi piersiami można wykarmić dziecko. Jestem tego przykładem. W ciąży też mi niewiele urosły. Prawie w ogóle. Nadal rozmiar 70B. A moje dziecko ma 13 miesięcy i nadal go karmię. Pokarmu mam tyle, że nie musiałam go dokarmiać. Chodź początki były bardzo trudne, gdyż wklęsłe sutki uniemożliwiały chwytanie je przez dziecko. Na szczęście dowiedziałam się o nakładkach na sutki i problem zniknął. Po jakimś czasie same się „wyciągły” i nie musiałam już korzystać z nakładek. A dziecko jest zdrowe i chcę go jeszcze karmić bo to jest dla niego najlepszy prezent, jaki może ode mnie otrzymać.

  • pola
    25 . 10 . 2013

    Tak jest! Moje cyce takie sobie, w ciąży nie bardzo urosły. Tzn jeden nabral krąglejszych rozmiarów drugi pozostał bez zmian. Wszystko siedzi w głowie! A post bardzo fajny. Taki ludzki :) my dalej się karmimy. Niebawem kończymy 6 m-cy.

  • Mama M
    25 . 10 . 2013

    ;) witam w klubie mało piersiowców ;] makabra …;] ale nie narzekam zawsze jakoś chwaliłam sobie mój mały rozmiar biustu…..;] w ciąży no fakt troszkę urosły ale bez przesady ;) na porodówce…hm kobitki jak wywaliły cycuchy do karmienia to aż mnie było wstyd…ale udało się minął 9 miesiąc życia a my wciąż cycuchujemy ;] no cóż….jakoś nie spieszy mi się do odstawienia( może dlatego że jak to zrobię to Marcelinką już nie będzie mi taka bliska ..tak to odczuwam ))) a poza tym wygodnie w nocy;]…
    hm….teraz z rozmiaru który miałam zrobił się jeszcze mniejszy ;] chyba wyssała malutka wszystkie tkanki;] ;) wiec głowa do góry…rozmawiałam z dziewczynami i mogę stwierdzić że w mniejszych piersiach czasami jest wiecej pokarmu niż w tych dużych ;) ściskam pozdrawiam podziwiam ;)

  • Julita
    25 . 10 . 2013

    Zgadzam się z tym że rozmiar nie ma znaczenia. jestem tego przykładem. Ma biust nie narzekam, ale po porodzie myślałam że depresji dostane moje dziecko z bólem serca od samego początku musiało być karmione buteleczką. pokarm znikł szybciej niż się pojawił. ale miałam przy sobie męża, i osoby które mnie wspierały. Najważniejsze jest to że nikt mnie nie krytykował z najbliższych a nawet lekarz pediatra i położna mówili że damy rade bez pokarmu. Po czasie sobie uświadomiłam że mojemu dziecku owszem pokarm mój jest ważny ale ja jako mama jestem bardziej potrzebna. Mleko da się zastąpić dziecku mamy nie zastąpi nikt. Pozbierałam się i już tak sobie radzimy 9 miesięcy. Wiec mamy które nie wykarmią swoich dzieci i tak będziecie dla nich całym światem.

  • patrycja
    25 . 10 . 2013

    To prawda rozmiar biustu nie ma znaczenia przy karmieniu . Ja mam duzy biust miseczke F co przy moich gabarytach to ogromny problem odcinek kregoslupa szyjnego jest w oplakanym stanie ale wracajac.do karmienia mimo tak duzego biustu katmilam tylko 2 miesiace. Pokarm zanikl praktycznie z dnia na dzien,wraz z pojawieniem sie miesiaczki.Tak strasznie chcialam karmic piersia ze popadlam prawie w depresje. Mialam plan karmic wlasnie tak do ok 6 miesiaca. No ale nie udalo sie

  • Mama Kubusia
    25 . 10 . 2013

    kochana ,ja przed ciążą i porodem miałam rozmiar 75B .całą ciążę martwiłam się ,czy będę miała mleko ,przecież piersi takie małe i co tylko ..zupełnie nie potrzebnie .pokarmu miałam tyle ,że spokojnie mogłabym trójkę dzieci piersią wykarmić :) i do tej pory mam sporo pokarmu ,mimo ,że synek za kilka dni skończy 13 miesięcy :)

  • redhead87
    25 . 10 . 2013

    jestem pełna podziwu kochana że o tym piszesz, myślę że wielu młodym kobietom to trochę rozjaśni umysł. Powiem szczerze że nie raz słyszałam teksty w stylu „takim małym cyckiem to Ty nic nie wykarmisz”, ale to świadczy tylko o nieposiadaniu podstawowej wiedzy z dziedziny anatomii. Uwielbiam Twoje posty, jestem przekonana że jak zajde w ciąże i będę już po wszystkim, to będę wracać do tych wszystkich porad. Powinno powstawać więcej takich tekstów i blogów, więcej niż tych wyłącznie modowych. Podeśle linka do tego moim koleżankom, takim które na pewno podniesie to na duchu :)

  • Mama Majci
    25 . 10 . 2013

    Ja karmiłam moją córkę tylko 2,5 miesiąca, a to dlatego, że Tatko musiał wyjechać za granicę w celach zarobkowych ( myślę, że nie jestem jedyną mamą z Tatkiem na odległość ). W tym całym stresie po prostu straciłam pokarm, mogłam karmić Małą przez godzinę i co godzinę, więc ani ugotować (żeby było z czego wytworzyć pokarm), ani nic zrobić więc poszłyśmy do naszej rodzinnej, która również stwierdziła, że lepiej przejść na mm :) Maja dziś kończy 6 mcy i mamy się super :) To fakt, piersi nie są najważniejsze, ważna jest miłość i troska, a w dzisiejszej dobie mm są bardzo zbliżone do mleka matki (wiadomo, że matki najlepsze), więc dziewczyny nie zadręczajcie się, jeśli nie możecie lub nie chcecie (bo są i takie mamy) karmić piersią. Pozdrawiamy :)

  • Paulina H
    25 . 10 . 2013

    Rozmiar piersi nie ma znaczenia, ale już brodawki trochę jednak tak. Ale i z tym poradził sobie XXI wiek :) Ja jestem w dziedzinie biustowej niewielka ale da się żyć, ale za to brodawki mam prawie jak moja Hania :P PŁASKIE! Nie dość, że miałam cc (co jak wiadomo nie sprzyja karmieniu) to położne na widok moich brodawek szły robić butelkę dla małej…Faktycznie, po kilku godzinach prób lała się krew, bo Hania mnie „skubała”. Na szczęście znalazła się jednak kochana położna, która przed wyjściem poleciła mi zakup osłonek silikonowych w rozmiarze S. Dzięki niej karmiłam do 4mca – nie tak długo jak chciałam, ale i tak jestem szczęśliwa. Teraz osłonki są nr 1 na liście wyprawki dla Stasia :) Polecam!

  • Dagmara
    26 . 10 . 2013

    Bubskiego karmiłam przez 12 miesięcy . pierwsze pół roku to była katorga, bo nie dość że przez kapturek (nie chciał chwycic sutka) to jeszcze co 30-60 minut , po pół roku przerwy miedzy karmieniami zaczely sie wydluzac a maly w koncu chwycil sutka (jupii!) i tak nastepne pol roku karmilam go z przyjemnością .
    Natomiast corcie tylko 3 miesiace bo niestety choc prawie nic nie jadlam to ona plakala bo ja brzuch bolal , a przy niej nie mialam zadnych problemow z samym karmieniem jadla co 2-3 godziny i mialam mnowstwo pokarmu no ale nnie chcilam jej meczyc wiec przeszlysmy na butle i wszelakie dolegliwości brzuszkowe ustapiły

    • Buuba
      26 . 10 . 2013

      u nas też na początku Bubek non stop wisiał na piersi, im był większy tym coraz bardziej te odstępy się wydłużały

  • MamaW
    26 . 10 . 2013

    Ja Niestety a może „stety” jestem posiadaczką troszkę większych piersi. Początki przy karmieniu były dla mnie i mojej córuni istnym koszmarem. Mała zbyt płytko chwytała brodawkę i z tego powodu się nienajadała, kobieta w szpitalu od laktacji przychodziła do nasz bardzo często ale bez rezultatu.Doszło nawet do zbyt dużego spadku wagi u mego dziecka….Kobieta nastraszyła nas że i tak nic z tego nie będzie i prawdopodobnie nie będe karmić piersią. Czułam się okropnie i bardzo niekobieco. Nie mogłam sobie darować tego że mimo iż Bóg obdarował mnie pewnymi walorami to do niczego są mi potrzebne….Kobiety z którymi leżałam na oddziale miały o wiele mniejsze piersi i nie miały takich problemów jak ja. Jedyne co mi pomogło, to odciąganie mleka laktatorem.Początkowo do karzdego karmienia odciągałam i karmiłam z butelki,ale po kiltu dniach nie dałam za wygraną i po prostu cwiczyłam z moim skarbem.Karmienie czasami trwało nawet 2h ale w końcu się udało i mogłam „normalnie” karmić moje dziecko. Obecnie Córunia ma 11 miesięcy i jest dobrze rozwijającym się dzieckiem z idealną wagą jak na swój wiek….Podsumowując moim zdaniem wielkość nie ma większego znaczenia czasami kobiety z mniejszymi piersiami szybcej wykarmią niż te (tak jak ja) z większymi…

  • Magda_Z
    26 . 10 . 2013

    Ja mam normalne piersi. Podczas ciąży nie urosły nic a nic. A karmię dziecko już 17 miesięcy. I też pomału przygotowuje się do odstawienia.
    Co do karmienia: wiem że to jest całkowicie nasza decyzja ale dlaczego chce już odstawić? Żeby nie było nie namawiam do długiego karmienia czy będę mówiła, że zła matka z Ciebie. Po prostu sama myślałam, że 6 miesięcy i koniec i basta. Mija 17 miesięcy i mimo, że nigdy nie sprawiało mi to jakiejś radości (niektóre matki lubią karmić, uważąją że to są szczęśliwe chwile itp) to po prostu karmie ze względu na młodego. Aha i je wszystko :).

    • Buuba
      26 . 10 . 2013

      myślę o odstawieniu gdyż Bubek w ogóle w dzień nie chce jeść mleka mego, ani z piersi ani z butelki, jedynie w nocy trochę podje (a budzi się trzy razy). Myślę że gdyby w nocy zjadł z raz mleczko sztuczne to by obudził się tylko ten jeden raz. Sama nie wiem, nie chciałam przestać karmić, ale jak on po prostu nie chce, to nie będę go zmuszała…

      • Magda_Z
        26 . 10 . 2013

        Zupełnie nie jestem z tych fanatyków, że najlepiej karmić do 18-stki ;P. Po prostu z ciekawości się pytałam. Bo też już marzę o odstawieniu ale moje dziecko jest całkowicie antymleczne. Nie tyka modyfikowanego mleka (żadnego) czy od krowy, Nawet w kawie ince wyczuje. Nie tyka nic co jest podane ze smoczkiem lub „odciągnięte”. Więc uważam, że masz sporo szczęścia i naprawdę zazdroszczę:). Także trzymam kciuki za szybko podjętą decyzję i aby nie była ona odkupiona „cierpieniem psychicznym”: co ze mnie za matka, że przestaje karmić.
        I tak w ramach karmienia piersią. Owszem uważam, że karmienie piersią przynosi dużo dobrego (choć nie ma reguły) ale proszę nie róbmy z tego przymusu i kampanii przeciwko mamom które z różnych przyczyn karmić nie chcą.

  • Patrycja M.
    26 . 10 . 2013

    ja moją Małą karmiłam do 11 miesiąca, tak jak piszecie rozmiar piersi nie ma tu najmniejszego znaczenie. Do posiadaczek dużych krągłości zdecydowanie nie należę, Córka urodziła się drobna, więc nam bardzo ułatwiło przybranie odpowiedniej dla Maleńkiej i dla mnie pozycji specjalna poduszka do karmienia (duży rogal). Obie tak byłyśmy do niej przyzwyczajone, że wszędzie z nami jeździła, nawet w restauracji wyciągałam poduchę i kładłam na niej Małą przystawiając do piersi :)

  • Natalia
    22 . 05 . 2014

    No właśnie. .. jestem w 6 miesiącu a piersi jak nie miałam tak nie mam,myślę ciagle o dniu w którym urodze i jak to będzie. . Stresuje mnie to bardzo ale widzę że nie potrzebnie.. mam nadzieję że wykarmie moją niunie tak długo jak się da..i że jakoś to będzie

    • Buuba
      22 . 05 . 2014

      u mnie tak samo było, przygotuj się tylko dobrze na nawał mleczny (dobry laktator) tylko wtedy się powiększą;) naciesz oko :D

  • Natalia
    13 . 11 . 2014

    Dzięki za post. Martwiłam się strasznie moimi małymi piersiami i że z karmienia będą nici. Jednak widzę że może się udać. Pozdrawiam.

  • Aja
    08 . 02 . 2017

    Dziękuję za ten post. On tak bardzo dotyczy teraz mnie. Juz chcialam sie poddac ale postanowiłam walczyc.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *