bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

SPACERY, JAK UBRAĆ NIEMOWLĘ W TAKĄ POGODĘ?

[fb_button]

Drogie Mamy, jak ubieracie swoje dzieci w taką pogodę? U nas w dzień jest między 8 a 12 stopni ostatnio. Mamy kurteczkę z zary, która była kupiona jako zimowa, ale teraz już nie wyobrażam sobie jej ubrać na zimę, będzie trzeba jakiś kombinezon… Pod spodenki nie zakładam rajstopek, wolę koc na wierzch położyć, i czapa, różne mamy, ale w tej jest najsłodszy:)

Sprawdzam czy Bubkowi nie wydaje się być gorąco, a może jestem przewrażliwiona? Może wystarczy tylko grubsza bluza?

Jak ubieracie swoje niemowlęta?

DSC07859 DSC07863 DSC07864 DSC07868 DSC07872 DSC07873 DSC07874 DSC07875 DSC07877 DSC07879 DSC07881

 

wózek – quinny speedi

kocyk – TU

kurteczka – zara

czapa – next

XOXO
signature
comments [ 23 ]
share
No tags 0
23 Responses
  • Happy Rodzice
    17 . 10 . 2013

    Ja ubieram podobnie. Też kurtka niby zimowa a na zimę to chyba za lekka. Mam zamiar kupić śpiworek do wózka zamiast kombinezon. Wydaje mi się, że to będzie lepsze rozwiązanie np. idąc na chwilę do sklepu łatwiej rozpiąć i odkryć malucha niż w kombinezonie. Co do czapy to fajna jest ale ja zwracam uwagę aby uszy były dokładnie zakryte. Moja pediatra mówi, że do ok. roku u dzieci nadal się narząd słuchu rozwija i nie można uszu przeziębić. Dodatkowo u mnie w rodzinie była sytuacja, że po zapaleniu ucha u 6 miesięcznej dzidzi okazało się, że jest dość duży ubytek słuchu (prawie 80% ) i bez aparatu na uchu się nie obejdzie. Dlatego też bardzo zwracam uwagę na uszy mojego synka.

  • gussx33
    17 . 10 . 2013

    2 latnia corcie ostatnio na spacer (ok 12-15 stopni wlasnie) ubralam w cienkie dzinsy, body, bluze, a na to kurteczke lekka jesienna i pod szyje chusteczka, na lebku lekka czapka, wrocilysmy do domu to byla mocno zgrzana i badz tu madra… za to swojego dwumiesieczniaka ubralam w body, bluzke, spodenki, ciepla bluze, wiadomo skarpety i czapka, no ale wiadomo w gondoli to jeszcze nakryty kocem, jemu bylo w sam raz, za to najwiekszy problem mam z ubraniem siebie, zanim sie wygramole z domu z ta dwojka jestem cala zgrzana, a ledwo wyjde i zawiewa chlodem :(

    Buuba sie cudnie prezentuje w spacerowce, tak dojrzale ;)

  • gussx33
    17 . 10 . 2013

    a tak dodajac, to w ten dzien widzialam dzieciaki roznie ubrane, generalnie wszystkie podobnie jak moje, a widzialam tez dziewczynke ok 4mce, w wozku w cieplym kombinezonie i mooocno zimowej czapie owinieta grubym kocem i nakryta ta oslona na wozek, jak dla mnie za cieplo, za to w ostatnia sobote, u nas w krakowie cieplo, +18 st na pewno i pelne slonce, do mojej cory przyszly kuzynki w odwiedziny, ubrane w rajtki i spodnie, cieple bluzy i kurtki zimowe, a dziewczyny 3 i 5 lat, ruchliwe baaardzo… wiec jak kto woli ;)

  • Agnieszka Wroniecka
    17 . 10 . 2013

    My tak się ubieramy: http://instagram.com/p/e1hbFkutIQ/ czyli kombinezoniko-śpiworek z Kappahl, taki jesienno-wiosenny i ciepła czapa. Jak jest cieplej to cieńsza czapeczka.

    Śliczne zdjęcia i cudowne spojrzenie Bubka na 4. od dołu zdjęciu! :)

  • Anna
    17 . 10 . 2013

    Też mam problem w co ubierać Olę. Nigdy nie jestem pewna na 100% czy nie będzie jej za zimno czy za ciepło. Staram się ją minimalnie cieplej ubierać niż siebie i chyba póki co się sprawdza. Na zimę mamy już kombinezon. Pozdrawiamy

  • Joanna
    17 . 10 . 2013

    Ja małej zakładam bodziaka na długi rękaw i getry lub rajstopy a na to misiowy kombinezon (mamy 2 na zmianę) kurtkę też mamy jesienną, ale na razie raz założoną. W kombinezonie po prostu dużo wygodniej i nic się nie podwija. Jak zimniej to dodatkowo kocyk i śmigamy :)

  • Lila
    17 . 10 . 2013

    My natomiast wkładamy ciepły.sweter i dwie warstwy pod ;) body żeby ciałko nie wychodziło na wierzch i jakaś cienką bluzkę z długim rękawkiem ;) no i na to kurtka jesienna, cienkie rękawiczki,czapule i cienki szalik po brodę. Pod spodenki zakładamy rajstopy, a jak jest chłodniej to jeszcze bierzemy kocyk do przykrycia ;) no i ciepłe trampeczki ocieplane kozuszkiem od środka ;)

    • Buuba
      17 . 10 . 2013

      ale teraz czy zimą? bo jak teraz to strasznie dużo tych warstw:)

    • aneta
      17 . 10 . 2013

      ja podobnie!! i wcale to nie za duzo eryk nigdy nie jest spocony ani nic. Tym bardziej ze my wychodzimy ok 17 dopiero bo ja wczesniejw pracy

  • aneta
    17 . 10 . 2013

    ja ubieram, kurtke jesienna na polarku, ale pod spodnie zawsze mamy rajstopy i na to czasami jeszcze kocyk polarkowy . Bo bez to nogi mial lodowate. Aaa a pod kurteczke ubieram zazwyczaj grubsza bluze alkbo sweter. Czapa zalezna od pogody i rękawiczki. No i chustka pod szyje.

  • Monika
    17 . 10 . 2013

    Ja jednak zakładam rajtuzki pod spodenki i kocyk też jest, za to kurteczka lżejsza. Zauważyłam, ze w wózku najbardziej marzną nóżki. Teraz moje dziecko już chodzi, ale zeszłej zimy zdecydowałam się na śpiwór do wózka i kombinezon też, ale to na mrozy. Dzięki temu było optymalnie, przy wielkim zimnie mogłyśmy spacerować naprawdę długo.
    Ubierając dziecko nie chodzi,ce, które jeździ spacerówką należy pamiętać, że ono się nie rusza, a spacerówka słabo chroni nóżki przed złą pogodą. ja zawsze sobie o tym przypominam podczas czekania na tramwaj.
    Ale na razie jest jeszcze ciepło :)

  • annaslaweta.blogspot.com
    17 . 10 . 2013

    Dla mnie kochana – buubek jest za grubo ubrany. Ale wiadomo, że matka zawsze ma najlepsze wyczucie ;)
    Mojemu Karlosowi tą kurtkę chcę kupić na zimę. Teraz biega w parce lub w skórze. Jak byl taki jak buuba i o tej porze miał na sobie taki grubszy kombinezon ze smyka, taki cały z misia. Kurtka taka jak Twoja w neonie służyła nam całą zimę. Tak więc rzecz gustu :)

    Buziaki

    • Buuba
      17 . 10 . 2013

      Ja też biorę pod uwagę, że mój dzidziuś cały spacer siedzi i się nie rusza:) a Twój gania jak szalony pewnie:) jak mój będzie w wieku Twego to będziemy się inspirować Twoimi stylizacjami:)

  • ewa ciechanek-urban
    17 . 10 . 2013

    Proponuję abyś ubierała się najpierw Ty ( oczywiście oprócz wierzchniego okrycia, bo też się spicisz), a potem ubieraj dzieci i unikniesz przegrzania pociech zamin wyjdziecie na dwór. U nas zawsze się sprawdza. Pozdrawiam ewa

    • Buuba
      18 . 10 . 2013

      tak robimy:) najpierw ja, później Bubek

  • Paulina H
    17 . 10 . 2013

    Moja Hania jest zawsze ubrana „za lekko” według opinii innych, ale przez 16 miesięcy swojego życia nie miała nawet kataru przez 5 minut. Podstawa każdego wyjścia przy temperaturze poniżej 20 stopni to body, plecki najważniejsze! A poza tym to ochrona przed wiatrem, pod spód zawsze cienko. Na taką pogodę jak miała 3-5 miesięcy ubierałam ją w lekki kombinezon a pod spodem tylko body i rajtki/leginsy. Cieniutka czapeczka, bo głowa schowana w głębokim wózku. Jak zaczęła głowa wystawać to kaptur. Na wierzch lekki kocyk. Aaaa! I apeluję do mam: odkrywajcie dzieci w sklepach z kocy, czap i innych ustrojstw! Żal mi tych małych ugotowanych dzieciaczków :(

    • Buuba
      18 . 10 . 2013

      u nas też body to podstawa, a o ‚przegrzewaniu’ dzieci powinien ktoś kiedyś jakąś kampanię zrobić! :)

  • Karolina
    18 . 10 . 2013

    u nas typowo na cebulke ;) narazie zakladamy bluze albo jesienne kombinezony ale pod spodem sa oczywiscie warstwy, rajtek pod spodnie tez nie zakladamy ale mamy polarkowy spiworek w spacerowce a w nosidle przykrywamy kocykiem ;) i czapa obowiazkowo do tej pory byla bawelniana ale teraz przerzucamy sie na grubsza ;) a kombinezon zimowy na spacer bedzie obowiazkowy kurtka mozliwe tylko do auta nie chce zeby malej gdzies podwiewalo. pozdrawiamy ;)

  • mini-wini
    18 . 10 . 2013

    u nas podobnie…w tamtym sezonie kupiłam kurteczkę a teraz znalazłam już kombinezon w GAPie :)

  • Kuku-Mamuniu
    18 . 10 . 2013

    Hmmm… U nas na razie bodziak z długim rękawem + legginsy i skarpetki, a na to ciepły kombinezon polarowy i czapa + kocyk. Czyli niezbyt grubo, ale też temperatura nie spada poniżej 10. Kurtki nie mamy, a na puchowy kombinezon na razie za ciepło.

    (Też mam przygotowaną sesję z liściem – będzie, że ściągnęłam ;)).

    • Buuba
      18 . 10 . 2013

      przecież liści pełno! no coś Ty! ;)

  • Mama M
    31 . 10 . 2013

    teraz jest taka bzdurna zdradliwa pogoda..ja ubieram marcelinke jak siebie ;)ale staram sie wychodzić w okolicy południa kiedy jest najcieplej.ostatnie dni przynosiły ciepła pogodę ok.19 st.to nie ma strachu;] ale jak jest z 15 st.a w słońcu czasami dochodzi do 20;] to sama głupieje…
    do rzeczy…wychodzę po 2 razy na podwórko żeby sprawdzić jak jest .ubieram siebie wychodzę i wiem czy jest okey.potem zabieram się za mała…;) zawsze body z krótkim na to spodnie i podkolanówki omijam narazie rajtuzy bo co zrobię w listopadzie jak będzie 10 st. wtedy wydaje mi się ze rajtuzek już musi być;] ciepłe butki ( już takie zimowe dla niechodzących z kożuszkiem ) w sumie to cienkie są bo sam sztruks z kożuszkiem;], a na body jakiś sweterek typu cienka bluza i kurteczka ( ma 2 warstwy – bluza podszyta sliskim materiałem) czapa na głowe i idziemy;] chyba o niczym nie zapomniałam..a i chustka wokół szyi

  • Monii
    10 . 02 . 2015

    grunt to maluszka nie przegrzewać, bo rozgrzanemu ciału zimny wiatr może zrobić jeszcze więcej szkody…

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *