bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

CO WZIĄĆ ZE SOBĄ NA PORODÓWKĘ?

[fb_button]

Chciałabym Wam opisać, co jest potrzebne, gdy jedziemy na porodówkę. Ja wzięłam wszystkiego zdecydowanie za dużo.

W dniu mego porodu zgłosiło się chyba 5 kobiet, po zgłoszeniu się na izbę przyjęć, przebadaniu nas, rządkiem za pielęgniarką poszłyśmy dalej, a z nami nasi mężowie.

Ja patrzyłam na mego męża z politowaniem, że ma ze sobą tyle rzeczy i tyle toreb, a on na mnie, że będą mnie ciąć (był przeciwny CC, ale o tym kiedyś).

Na swoich błędach opiszę Wam Ciężarne, co wziąć, a czego nie brać i jak się zorganizować.

 

Przyszykuj sobie dużą podróżną torbę, najlepiej żeby miała kieszeń z boku. Do bocznej kieszeni włóż:

  1. Dokumenty – kartę przebiegu ciąży, dowód osobisty, ubezpieczenia brać nie musimy, gdyż teraz mamy EWUŚ ((Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców) to system umożliwiającycy natychmiastowe potwierdzenie prawa pacjenta do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.)
  2. Telefon komórkowy i ładowarkę

 

Do torby spakuj na same dno (gdyż będzie to potrzebne najpóźniej)

  1. Ubranko na wypis dla maluszka ze szpitala
  2. Kocyk dla maluszka
  3. Ubranie dla siebie na wypis (weź te ciążowe ubrania, nie bierz tych  z przed ciąży, bo nie miło się zaskoczysz)

Punkty 3, 4, 5 zawsze może Ci ktoś później dowieźć, ja dla wszystkiego wolałam mieć to przy sobie.

Następnie coś co jest potrzebne od razu

  1. Paczka chusteczek do pupy
  2. Pampersy

Weźmy taką ilość jaka nam się zmieść, bliscy dowiozą resztę, bo przecież nie wiemy ile dni będziemy z bobasem w szpitalu. Ja się nastawiłam na 3, a zostaliśmy 5.

Przybory kosmetyczne dla siebie, nie bierzmy za dużo, gdyż naprawdę nie będziemy mieć na to czasu, moje must have:

  1. Grzebień i gumka do włosów
  2. Żel po prysznic
  3. Szczoteczka i pasta do zębów (najlepiej jednorazowa szczoteczka, ze względów higienicznych, nie ta, którą korzystamy w domu)
  4. Ręcznik
  5. Krem BB

Coś na siebie i ‘pod siebie’

  1. Podkłady higieniczne, na początku zmieniają nam w szpitalu, ale dzień później już same sobie radzimy
  2. Pokłady – takie gigantyczne podpaski
  3. Koszule z łatwym dostępem do piersi (najlepiej 3)
  4. Biustonosz do karmienia
  5. Majtki jednorazowe.
  6. Skarpetki

Gdy przez izbę przyjęć szłam na porodówkę, pielęgniarki dały mi taką szpitalną koszulę, ale musiałam na to narzucić swój

  1. Szlafrok (weźcie cienki!)

I nałożyć swoje

  1. Kapcie

Dodatkowo:

  1. Pomadka ochronna do ust
  2. Butelka wody
  3. Laktator (nie przygotowałam się, i kupiliśmy gdy już byłam w szpitalu i miałam nawał, T pojechał i kupił pierwszy lepszy, gdzie okazał się niezbyt dobry. O tym pisałam już TU. Jeśli nie chcemy wydawać wielu pieniędzy, a laktator potrzebny jest nam tylko na nawał mleczy, i później nie będziemy z niego korzystać, to polecam możliwość wypożyczenia laktatora. U nas w mieście jest takie jedno miejsce, 5zł/doba, wiem, że niektóre kobitki korzystały(dowiedziałam się po fakcie). Laktator powinien mieć też szpital, ale zawsze słyszałam że końcówki są w sterylizacji)
  4. Sztućce (absurd polskich szpitali)

 

To wszystko co wzięłam ze sobą, było tego naprawdę dużo. Zbędne rzeczy jakie wzięłam to: duża ilość ubranek dla maluszka, aparat (użyliśmy tylko raz, T mógł go przywieźć w każdej chwili), pieluszki tetrowe, ksiażka, kosmetyki do makijażu, jedzenie, gruby szlafrok – zajął dużo miejsca, a potrzebny był tylko by przejść przez oddział; torebka – moja codzienna torba z pierdułkami, kalendarzem, portfelem itp. Była zbędnym balastem.

 

A Wy drogie Mamy co wzięłyście zbędnego? A może coś pominęłam z rzeczy które trzeba było wziąć?

Edit: możesz zabrać ze sobą jeszcze (na wszelki wypadek):

długopis

antyperpirant w kulce

wkładki laktacyjne ok 6szt

smoczuś

butelka

ręczniki papierowe

papier toaletowy

maść na obolałe brodawki

pieluszki tetrowe

 

DSC09459 DSC09460 DSC09470

 

Zdjęcia ze szpitala, bodajże dzień 2 po porodzie. Nasze prywatne archiwum.

 

XOXO
signature
22 Responses
  • http://naszmalywielkiswiat0.blogspot.com/
    13 . 10 . 2013

    2 dni po porodzie i tak pięknie wyglądać, pozazdrościć!! ;)

    • Buuba
      13 . 10 . 2013

      Dziękuje:) rzęsy byly niezbędne na poród, ale im więcej dni byłam w szpitalu, tym gorzej wyglądałam i gorzej sie czułam…

  • Paula
    13 . 10 . 2013

    ooo rany….no tak ja też miałam pełną walizkę.Ale tutaj ( w Wiedniu) nic zupełnie nic nie potrzebowałam.Wszystko dla mamy i dziecka zapewnia szpital jedynie swoje buty:D Mega pozytywnie jeśli chodzi o opiekę , sam poród i wyposażenie :D Polecam poród w Wiedniu :DPozdrawiam

  • Mylileo
    13 . 10 . 2013

    Dla mamy : klapki, ręcznik,wkładki laktacyjne
    Dla dzidziusia : swoje ubranka, smoczek, butelka.

    • Mylileo
      13 . 10 . 2013

      Acha i jeszcze dla dzidziusia : kocyk, rożek .

      • Buuba
        13 . 10 . 2013

        kocyk napisany:) i zależy też jaka pogoda, bo zimą pewnie śpiworek jakiś trzeba

    • Buuba
      13 . 10 . 2013

      Wkładki laktacyjne nie przydały mi się, gdyż mleko nie leciało jak trzeba;) teraz są niezbędne. Smoczusia pielęgniarki nie pozwalały, a butelki miał szpital. Ubranka napisane, a klapki = kapcie :)

      • Mylileo
        13 . 10 . 2013

        U mnie wkładki Laktacyjne sie przydały :) warto spakować z 6 sztuk dużo miejsca nie zajmują. Smoczka wzięłam mimo iż niby nie można było ale sie przydał ;) hi hi butelki tez były w szpitalu ale to jak z laktatorem i ubrankami ja wolałam mieć swoje. Co do majtek nie wiem jak ty ale ja wolałam te z siateczki nie z fizeliny.

  • Monika
    13 . 10 . 2013

    Ksiązka do czytania, wesoła i pogodna, ulubiona. Ze mną była „Sprężyna” Musierowicz, wiele nie przeczytałam, ale podczas długiej nocy leżenia po cc i czekaniu na maluszka trochę pomogła. Podobno książki pomagają też w dłuuugiej pierwszej fazie porodu.

    • Buuba
      13 . 10 . 2013

      Ja niestety nie miałam na nią czasu, pomimo że wzięłam..

  • Justyna
    13 . 10 . 2013

    Ja dodałabym krem typu Sudocrem. Rolkę recznikow papierowych-po nacieciu krocza higieniczniej osuszyc nimi miejsca intymne niz zwyklykm recznikiem.Rodzilam w Bialym na Warszawskiej,musialam miec swoj papier toaletowy.Przydal mi się tez kubek.Ubranek.nie uzywalam w ogole,syn byl ciagle zawiniety w kokon.Przydaly mi sie tez wkladki laktacyjne i suszarka.

    • Buuba
      13 . 10 . 2013

      Rodziłam w tym smamym miejscu:) Kubek dostałam, papier też musiałam mieć swój! Ale to nie wszędzie, tylko u nas tak widzisz… Sudocrem używaliśmy, ale ostatnio słyszałam złe opinie o nim

      • Justyna
        13 . 10 . 2013

        My na Sudocremie jechalismy b.dlugo.Teraz z drugim maluchem tez mam zamiar go uzywac.Osobiscie polecem,ale wiadomo,ze ile osob,tyle opinii :-) Kubek mialam swoj,jakos lepiej się czulam.No to dodam.jeszcze jedzonko,ktore musi dowiezc rodzinka,zeby nie pasc z glodu na szpitalnej diecie ;-)

        • Buuba
          13 . 10 . 2013

          ja miałam CC to nie mogłam nic oprócz szpitalnego, dopiero po 3 dniu podgryzałam wafle ryżowe…

  • Paulina H
    13 . 10 . 2013

    W naszym gorzowskim szpitalu jest oficjalna lista co należy zabrać ze sobą (w sumie 2 torby – dla mamy i dla dziecka). Na miejscu połowa tych rzeczy okazuje się być na wyposażeniu (podkłady jedne i drugie, pampersy, kosmetyki dla dziecka itp) brak za to podstaw typu sztućce i papier toaletowy ale to chyba standard w państwowych placówkach w PL. Nam się przydało dużo pieluch tetrowych, muzyka na uszy (sąsiadka chrapała), maść na obolałe brodawki i gazeta (koniecznie odbiegająca od ogólnie otaczającej nas tematyki, miesięcznik z górnej półki ;)) Dla „higienicznych” – swoja poduszeczka!

    • Buuba
      14 . 10 . 2013

      Ooo masci na brodawki mi też brakowało!!

  • Anna
    14 . 10 . 2013

    U nas też obowiązkowo papier toaletowy i termometr. To już był szok dla mnie. Mi wkładki się nie przydały tak jak i laktator, ale to może przez to, że bylyśmy tylko 3 dni i to po cc.

  • gussx33
    14 . 10 . 2013

    Mi przy pierwszym dziecku wkladki lakt. nie byly przydatne, ale przy drugim to juz koniecznie, laktator tez nie byl potrzebny, tylko przy pierwszym ale to dop. w domu.
    Pieluszki tetrowe mialam i byly przydatne.
    Ale jedna z najwazniejszych rzeczy okazal sie dlugopis!
    Panie przynosily troche dokumentow, ankiety, oraz dostawalysmy karte karmien, trzeba bylo pisac tam godziny kramien (czy naturalnie czy mm), godziny wyproznien itp., to mialo im dac poglad na karmienie by pomoc karmic i sprawdzac czy dzieci odpowiednio przybieraja.
    Bardzo, bardzo wazny dezodorant, ale najlepiej w sztyfcie lub w kulce by nie psikac aerozolem przy noworodkach.

    Na pupke dzidziusia Linomag :) sudocrem tez mamy na wyposazeniu ale w Krakowskich szpitalach raczej polozne nieprzychylnie patrza na uzywanie sudocremu, nie wiem czemu, moze dlatego ze to ciezki krem i nie kazda mloda mama umie go konkretnie wsmarowac ;)

    Jak chodzi o porod naturalny to wode koniecznie, bo uschnac mozna, po porodzie dowozila mi rodzina, w ciagu trzech dni zeszlo mi z 5 duzych butli mineralki ;)

    • Buuba
      14 . 10 . 2013

      Antyperspirant! A długopis miały położne:)

  • anka
    15 . 10 . 2013

    rzeczywistość polskich szpitali:P jak nie własne sztućce, to jeszcze papier toaletowy:P normalnie jak na jakimś szkolnym obozie:P u nas ta lista była jeszcze dłuższa, no ale wiadomo, że przy pierwszym dziecku, to się bierze wszystko w razie w:) oczywiście część rzeczy się nie przydała, ale część okazała się niezastąpiona, miałam na początku taki napływ pokarmu, że wkładki laktacyjne i laktator okazały się wybawieniem, ten ręczny aventowy w zupełności wystarczył, mały, zgrabny, poręczny, do szpitala jak znalazł:) z takim dodatkowych gadżetów, to fajnie mieć jakieś mp3, żeby się móc wyciszyć, bo rzadko która ma zaszczyt przebywać w jedynce, a nie zawsze się trafi na fajne babeczki na sali:P

    • Buuba
      16 . 10 . 2013

      Ja miałam salę ‚dwójkę’, najpierw była jedna rodząca, a później druga, na szczęście nie myślałam o tym, że będą jakieś ‚niemiłe’ i było wszystko ok:)

  • Mamitati.pl
    18 . 11 . 2014

    Trzeba przyznać, że przedstawiona powyżej lista jest bardzo przydatna, każda przyszła mama chce przecież wiedzieć, jak dobrze przygotować się do wizyty na porodówce. Pamiętajmy jednak też o przyszykowaniu odpowiedniej torby, nie tylko o jej zawartości. Torba taka powinna być na tyle duża, by pomieścić wszystkie niezbędne artykuły i ubrania, ale zarazem poręczna, by nie być zawalidrogą. Najlepiej by miała dużo różnych przegródek oraz kieszonek, w ten sposób łatwo i szybko znajdziemy to, czego w danej chwili będziemy potrzebować, bez konieczności wyjmowania całej zawartości na zewnątrz. To tylko taka mała dodatkowa podpowiedź, ale może się przydać przyszłym rodzicom.

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *