bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

TRAUMATYCZNE ODKRYCIA POPORODOWE CZ. 1

[fb_button]

Czy przyglądałyście się swojemu życiu po porodzie? Ja tak, dziwne to było, odrywałam się i stałam z boku, lecz z reguły byłam wpatrzona w mojego Bubka. On mi wszystko wynagradza.

Kolejność przypadkowa.

  1. Brzuch

Gdy go miałam, obcy ludzie się do mnie uśmiechali, zaczepiali, w kolejce zawsze pytanie czy chłopiec czy dziewczynka. Gdy go już nie było z dziwem odkryłam, że już nikt mnie w drzwiach w żadnym sklepie nie przepuścił, ani nikt już się do mnie nie uśmiechał.

  1. Macanie

Macali mnie wszyscy po brzuchu, po urodzeniu dziecka, nie przestały dwie osoby, mąż i brat. Musiałam z pięć razy powiedzieć ‘ale tam przecież nie ma dziecka’ zanim im to do głowy weszło.

  1. Figura

Wydawało mi się, że każdy myśli, że jak było się szczupłym przed ciążą to i po porodzie będzie się nazajutrz chudą laską. O nie, brzuch został jak w piątym miesiącu, a tyłek jak szafa trzydrzwiowa, nie zapomniał mi tego wytknąć mój ojciec.

  1. Jedzenie

Jak sobie zamawiałam z wielkim brzuchem małą pizzę na grubym cieście, dużą na cienkim, coca colę z niekończącą się dolewką i deser – ciasto czekoladowe z lodami wszystko jednorazowo, to kelner  się do mnie uśmiechał, a zamówienie dostałam prędzej niż je zamówiłam. Gdybym nie była w ciąży to pewnie by się mnie zapytał czy nie jestem chora.

  1. Ustępowanie miejsca

Często i gęsto dawano mi przysiąść, puszczano mnie w kolejce do toalety – moi drodzy, w ciąży to ja jeszcze bym wytrzymała, ale korzystałam. A teraz? Teraz kiedy śpieszno do dziecka i kiedy człowiek styrany po całym dniu, nikt nie da usiąść i nikt Cię nie przepuści – choć teraz to bardziej by się przydało niż wcześniej.

  1. Znajomi

Większość znajomych nie-dzieciatych, hmm jakby to powiedzieć, kontakt się ograniczył. Nie wiem z czyjego powodu, czy z mojego? Że ja o kupie niby tylko rozmawiam? Czy z ich? Że nie czają, że małe dziecko co godzinę cyca chce i nie możesz z domu wyjść.

  1. Wyjścia

Jak się nieustannie z domu wychodziło, bez żadnych zobowiązań, to kino, lody, restauracje, to momentalnie jakby ktoś uciął kawałek filmu i siedzimy w domu. Ja to odczułam jakbym przeniosła się z innej rzeczywistości do drugiej

  1. Komplementy

Nigdy nie czułam się jak bogini tak jak w stanie błogosławionym, a teraz? hmmm hmmm haaaaalooo? Nic nie słychać? Ktoś coś mówi?

  1. Jazda samochodem

Jak w ciąży się jeździło bez pasów, to teraz człowiek w nich czuję się dziwnie.. ale bezpieczeństwo przede wszystkim.

  1. Sex

Jak można było do woli, bez antykoncepcji, libido było extra, to po przyjściu dzidziusia na świat… 6tygodni celibatu, trzeba pomyśleć też jak nie wpaść w następną ciążę i jakoś sobie na te przyjemności zorganizować czas i pozbierać siły.

 

XOXO
signature
13 Responses
  • Sandra
    18 . 09 . 2013

    Ooooj brzuuuch… Lidziunia ma już 11 miesięcy, a brzuch jak w 5 miesiącu, a jak się najem, to wyglądam, jakbym za miesiąc miała termin porodu… Jeśli mowa o wyjściach, bez dziecka, taaak, jak są większe zakupy do zrobienia i nie uniosę ich z małą… Kiedy ja ostatnio gdzieś wyszłam? Ze znajomymi, na piwo, na soczek nawet, ale żeby wyrwać się z domu… Niestety u mnie jeszcze sytuacja wygląda w ten sposób, że mąż za granicą, a o teściach się nie będę wypowiadać. Także racja, życie zmienia się o 180 stopni i wszystko nagle obraca się wokół tej kruszynki :)

  • Ajcha
    18 . 09 . 2013

    czasem sie z tobą nie zgadzam ale ten post trafiony w sedno, a wiesz co………………..większość to i tak nasza głowa

  • Mama M
    18 . 09 . 2013

    czytam i tak myślę dużo racji w tym jest…dodała bym kilka innych spostrzeżeń….
    np>
    człowiek przed porodem był rozumiany….zmęczona, senna ok….nie chce Ci się okey…nie jedz , nie idź….pewnie masz prawo a po porodzie…..wiadomo jest dziecko ciężej wszystko zostawić i tak porostu iść a w pewnych sytuacjach i z dzieckiem jest to niemożliwe o tej, o której ktoś chce..tego już nikt nie rozumie ..nawet tego że czasami mówić się nie chce już, tylko położyć zamknąć oczy i niech nikt ode mnie nic nie chce :D ….nastawiona tylko na potrzeby dziecka… ..a co dopiero wyjść uśmiechać się być miłym bo wypada ;) ..
    kolejny przykład parę dni po porodzie człowiek hm…budzi się i myśli że jest chory ;) pot sie leje z Ciebie jak deszcz z nieba;] i czasami nie wiesz co się dzieje, raz gorąco a raz zimno;]

  • Kuku-Mamuniu
    18 . 09 . 2013

    Oj tak, czasami tęsknię do stanu ciąży :).
    Wszyscy mnie rozpieszczali :). Mogłam jeść do woli. Moje „humorki” były wybaczane (nie wiem jak Wam, ale mi dopiero po porodzie hormony dały w kość i jakoś nikt nie mógł tego zrozumieć czy spojrzeć przez palce).

    Do punktu piątego dopisałabym jeszcze ustępowanie miejsca w kolejkach do kasy – teraz nikt nie ustępuje, nawet jak dziecko krzyczy lub mam je na rękach (a przecież w brzuchu było spokojniejsze i lżejsze ;)).

    • Buuba
      18 . 09 . 2013

      o tak,hormony też teraz, i patrzą jak na dziwaka jak płaczę bez powodu! Kolejka też, teraz przecież dziecko cięższe, chyba trzeba zrobić jakąś kampanię na ten temat hehe;)

  • Mama Dzidziulki
    18 . 09 . 2013

    Czytam o tych kolejkach i oczom nie wierzę! W moim mieście, a raczej wsi zacofanej ciężko było o takich ludzi! W całej ciąży zostałam w kolejce przepuszczona dwa razy, z czego raz było to w dniu terminu porodu! A w kolejkach stałam nawet w tych, gdzie nad kasą wielka tablica wisi z napisem, że kobiety ciężarne mają pierwszeństwo… Takich to wyrozumiałych ludzi spotykałam na swej drodze :/ niestety…
    W bankach całe szczęście woda była, więc można było się napić, gdy zawroty głowy lub nudności dopadły :)

    • Kuku-Mamuniu
      19 . 09 . 2013

      Tak, ludzie rzadko ustępowali jak stałam za nimi z wielkim brzuchem, ale za to sprzedawczynie na mój widok prosiły mnie do przodu :) (mówię oczywiście o kasach pierwszeństwa). Nie wszędzie oczywiście, ale zazwyczaj tak. Myślę, że szefowie sklepów powinni przeszkolić personel.

  • mamaAmelki
    18 . 09 . 2013

    W trakcie ciąży najgorsze były nieproszone porady „przyjaciółek”..rób tak a tamtego lepiej nie..zresztą do tej pory „życzliwe” koleżanki, które mają starsze dzieciaki komentują to w jaki sposób postępuję ze swoim bejbi i jest to oczywiście zawsze w dobrej wierze (komentarze zazwyczaj krytyczne) ;) ahhh..i jeszcze jedno – końcówka ciąży i niekończące się telefony i smsy o treści: „JUŻ” brrrrr..;)

  • Mama Kubusia
    19 . 09 . 2013

    ja akurat miałam to szczęście ,że po miesiącu od urodzenia Kuby wyglądałam już jak na początku ciąży. :) teraz Kubuś ma za kilkanaście dni roczek ,a ja ważę 46 kg .da się ? da się ! ;)

    • Buuba
      19 . 09 . 2013

      Gdybym ja ważyła tyle co Ty to bym się połamała bo mam 178cm wzrostu! :) a stosowałaś jakąś dietkę? :) mi zostało jeszcze z 10do zrzucenia, ale jak zrzucę 5 jeszcze to będę happy:)

  • Kasia
    19 . 09 . 2013

    1. kurcze ale to świetnie ujęłaś w słowach!!! dokładnie u mnie jest tak samo!!!!
    2.zbaczając trochę z tematu: zgadzam się z mamaAmelki – dobre rady cioć, babć, sąsiadek to jest koszmar kobiety w ciąży i kobiety zaraz po porodzie!!! nikt nie bierze pod uwagę faktu że to my jesteśmy matkami i my decydujemy o tym czy dziecko śpi z nami, czy ssie smoka, czy je z butelki, czy jest karmione na żądanie czy co co 3godz!
    3. ja też jestem szczęscią na to wychodzi bo już w 8tyg po porodzie wróciłam do wagi sprzed ciązy tylko został mi brzuch jeszcze:( a na ćwiczenia brak czasu:(

  • Kasia
    19 . 09 . 2013

    4. jeśli chodzi o sytuację z kolejką w sklepie to przez całe 9 miesięcy nikt mnie nie przepuścił!!! a ostatnio kiedy kolejka do kasy była mega długa mój synuś zaczął potwornie płakać – chyba go coś przestraszyło. i zostałam wtedy mile zaskoczona!!! pani przy kasie poprosiła wszystkich żeby mnie przepuścili!! WOW normalnie nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę:) grzecznie podziękowałam i oczywiście skorzystałam z tego przywileju:)

  • Mama Dzidziulki
    22 . 09 . 2013

    Heh Potrafię z Dzidziulką stać godzinę w kolejce w banku, albo i dłużej, bo kolejki po 20-30 osób. I nikt nie przepuści, zaś Matka z dzieckiem tańcząca, kręcąca się w kółka, na uszach wręcz stająca, by dziecię zabawić jest dla wszystkich z przodu super umilaczem…. :/

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *