bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

matki karmiącej przypadki

1 2

Mamy z Tatkiem kilka tras na nasze osiedlowe przechadzki. Kilka gdy idziemy tylko z Bubkiem, i jedną gdy z psiukami. Mimo wszystko ostatnio mamy taki problem, że w połowie trasy Buuba krzyczy, oznajmia nam że jest głodny, my wtedy biegiem do domu, ale dziś postanowiłam ulżyć jego pragnieniom na krawężniku, gdyż spaceru dopiero było 5 minut, a w domu przed wyjściem jadł, więc zapewne tylko jest spragniony.

Nie będę już pisała o wykrzywionej twarzy kobiety prowadzącej auto, która mnie ‘przyuważyła’ w tej intymnej czynności. Aż się zagapiła, że trzeba skręcać i musiała się zawracać. Myślę sobie, kobieto, wspomnisz ty mnie jak będziesz miała dziecko.

Też komicznie musimy z Tatkiem wyglądać jak te psiuki plączą się nam między nogami. Raz wyszłam sama z Bubkiem i je wzięłam (bez konieczności więcej tego błędu nie popełnię). Mnie nie słuchają się tak jak Tatki. Więc ile krzyczałam, biegłam pchając przed sobą wózek z prędkością światła, zadyszana, jednocześnie drąc paszczę Sharki, Daisy!! Bo te chcą sobie niechcący odebrać życie pod śmigającymi autami (jak sobie zobrazowałam tę scenę z boku to się śmiałam sama do siebie). Odkąd nasze osiedle zrobiło się bardziej ruchliwe, mamy większy problem ze spacerami. Puszczono naszym niewielkim osiedlem ruch samochodów (w związku z budującą się obwodnicą iks kilometrów stąd) oraz ruch autobusów, i mamy nawet przystanek pod blokiem! Zamiast na balkonie się relaksować, słyszę wrzask motorów, szum samochodów i autobusów. W związku z tym przystankiem autobusowym i tą drogą dostaliśmy pismo, że wartość nieruchomości naszej wzrasta i zostaną podniesione podatki. Ale czy pytał nas ktoś by ta droga tutaj była? Wolałam ciszę i smażenie tyłka na balkonie w ciszy z herbatką, niż to co teraz się wyprawia. Na szczęście blok się skrzyknął, czy tam administracja, nie ingerowałam, że jak to przecież na logiczny rozum ta wartość spadła. Ludzie marzą o własnym podwórku, o ciszy, uciekają jak najdalej, a oni nam tu miasto pod blokiem zrobili. I jeszcze kazali dopłacać, masakra, zawsze jak w moim życiu przetacza się jakiś absurd mówię, że takie rzeczy tylko w PL.

3 5 6 8 9 9a 9b c c1 c3 c4 c5

 

Bubka ubrałam dziś na szybko co było pod ręką. Chciałam zdążyć przed deszczem którego później nie było oO. Padał cały ranek, południe, i myślę trzeba lecieć na spacer, bo znów się rozpada. Więc (teraz śmiać mi się chce) połączenie stylu francuskiego z golfowym (ta bluzka kojarzy mi się z grą w golfa ;)<HM>), wszystko ubrane na szybkiego;) spodenki TU

Na ostatnim zdjęciu – szedł za nami facet, Sharon go obszczekał z każdej strony, a ten na jego widok padł jak kłoda, wiadomo %

 

 

XOXO
signature
18 Responses
  • Magda
    05 . 08 . 2013

    piękne zdjęcia…klimatyczne :)

  • Judyta
    05 . 08 . 2013

    Normalnie rozwalił mnie ten wpis – po pierwsze niesamowicie piękny i lekki styl pisania, po drugie zabawna historia, po trzecie takie sielankowe, rodzinne i niewymuszone zdjęcia! Bosko

  • Agnieszka Wroniecka
    05 . 08 . 2013

    No na krawężniku jeszcze nie zdarzyło mi się karmić :D

    • Buuba
      05 . 08 . 2013

      nie było gdzie usiąść, a Bubek wiszczał w niebogłosy;)

  • kamila
    05 . 08 . 2013

    a czy wazne gdzie sie karmi ??:> wazne ze dziecie szczesliwe i nie krzyczy i mozna isc na spacer dalej :) pozdrawiam

    • ktokolwiek z przechodniów
      05 . 08 . 2013

      oj oczywiście że ważne gdzie się karmi, osobiście uważam że tak intymne czynności w miejscu publicznym to brak wychowania i szacunku wobec innych osób, nie lubię być częstowana widokiem namiętnie całującej się pary ani matki z piersią na wierzchu, dziecko z głodu nie umrze, a jeśli już tak podstawowe potrzeby są u niego zaspokajane natychmiast to co będzie w przyszłości? bo niby skąd tyle rozpieszczonych dzieci?

      • Buuba
        05 . 08 . 2013

        Nie zgadzam się z Twoją opinią, zrozumiesz jak będziesz karmiła dziecko. Małe niemowle nie rozumie dlaczego nie może dostać jeść. I płacze, od długiego płaczu może się zachłysnąć, może dostać bezdechu, wiele jest rzeczy które mogą się wydarzyć. Sama nie jestem za karmieniem w miejscu publicznym, ale JESLI są do tego specjalnie wyznaczone miejsca. Jeśli nie, karm matko gdzie chcesz byle dyskretnie. Ostatnio szukając miejsca do karmienia nawet się zatrzasnęłam i wyjść nie mogłam, możesz poczytać o tym sobie tu http://makoweczki.pl/taaaki-tamm-dzien-z-zycia-matki-karmiacej-blondynki/ a rozpieszczone dzieci biorą się stąd, gdy matka kupuje mu każdą zabawkę, a gdy raz odmówi jest masakra. Mówię Ci niemowlęta nie mają takiego mózgu jak my i nie zdają sobie z tego sprawy, przeczytaj pierwszą lepszą książkę o niemowlętach :)

      • Agnieszka Wroniecka
        05 . 08 . 2013

        Z tego co widać na zdjęciu, było to najbardziej możliwe dyskretne karmienie, jakie można czynić karmiąc na krawężniku :)

      • majuffka
        06 . 08 . 2013

        what?! brakiem wychowania można nazwać Twój komentarz, bo co Tobie do tego? Rozpieszczamy karmiąc? To przestań jeść, bo jesteś rozpieszczona! dziecko karmi się NA ŻĄDANIE, zwłaszcza, że u takiego malucha bardzo silny jest instynkt ssania, dodatkowo on wcale nie musi byćgłodny, a będzie chciało mu sie pić! Co za cholerna ignorantka. Strzeliła bym Cie w łeb, gdybys zwróciła mi uwage na ulicy :/

  • misia
    05 . 08 . 2013

    Makabrycznie nie lubię karmić w miejscach publicznych, unikam jak ognia tego bo czuje sie niezręcznie, ale faktycznie czasami poprostu nie ma jak tego uniknąć wiec osoby które są tego świadkiem powinni udać ze tego nie widza i nie robić wielkich oczu ze zdziwienia, z drugiej strony nie rozumiem kobiet które siadają na ławce w galerii i wyciągają „cyce” są przecież pokoje matki z dzieckiem z których można skorzystać. Generalnie uważam ze jesli nie ma innej możliwości to oczywiście trzeba nakarmić, jesli jednak jest jakakolwiek opcja „ukrycia się” to należy to zrobić. Sama karmie juz 8,5 miesiąca wiec wiem co mowie :-)

  • Kurczaczkowa mama
    05 . 08 . 2013

    A może ten Pan z ostaniego zdjęcia padł z wrażenia na widok cyca Buubowej matki ;)) Pozdrawiamy :)

    • Buuba
      05 . 08 . 2013

      hehehe, dzięki Bogu cyca nie widział ;) hehheehheee

  • Ajcha
    06 . 08 . 2013

    Karmiłam juz wszędzie nawet w wc :)

  • Huma
    06 . 08 . 2013

    Znam ten stan, kiedy nie ma gdzie dziecięcia nakarmić:/ i baaaardzo denerwują mnie oburzeni publicznym karmieniem ludzie-kur…czaku! a gdzie/jak mam to zrobić?! Z resztą każda karmiąca wie, że cyca nie wystawia na postraszenie przechodniów, ale na zaspokojenie podstawowej potrzeby malucha. I wiadome również, że owy cyc nie świeci na innych, bo dziecię go zasłania! Takie proste, a tak trudno zrozumieć, eh :P
    Pozdrawiam i radzę się nie przejmować:) (powiedziała ta, co cała się trzęsła, gdy pierwszy raz swojego Buśka-Kubuśka karmiła w miejscu powszechnie uczęszczanym :)

  • majuffka
    06 . 08 . 2013

    już Was normalnie kocham <3 jaka śliczny Bubuś :) Karm gdzie chcesz! :) ja też na początku się krępowałam, a potem to już miałam to gdzieś :) niech sie wstydzi ten kto widzi ;)

    • Buuba
      06 . 08 . 2013

      loff ju tu:)

  • anika
    22 . 09 . 2013

    hej. oburzają się chyba te co karmiły butelką i nie mogły sobie „na ławce w galerii: usiąść i nakarmić!! a nawet karmiąc na środku galerii handlowej można to robić dyskretnie, np zasłaniając się pieluchą lub przewiewną apaszką. Ja tak ostatnio karmiłam mojego czteromiesięcznego synka, a niestety wszystkie ustronne miejsca, np w kawiarniach były zajęte przez kawkujące baby, potem wielce oburzone, ze ja karmię dziecko, choć piersi nie było widać. By która wstała i powiedziała : niech sobie pani usiądzie tu z boku i spokojnie nakarmi, nie, tylko szeptały wielce oburzone, jak to tak, wstydu nie ma.
    Ekshibicjonistką nie jestem, publicznie się nie obnażam, a gdy karmię dziecko to nie mam zamiaru siedzieć w – przepraszam za kolokwializm – obsranym wc.
    Piękne zdjęcia i te na krawężniku też cudne.
    Czekamy na dalsze „karmieniowe” przygody ;-)

    • Buuba
      22 . 09 . 2013

      Dziękuje:) jestem takiego samego zdania. Ostatnio zdarza mi się karmić na parkingu w samochodzie. Lepsze to niż wc;)

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *