fbpx
Close

 

DSC03455

 

Bubuś był przedwczoraj na pobieraniu krwi. Płakał, patrzył mi w oczy i płakał. Nie mogłam nic zrobić, przecież to dla jego dobra.

Odkładałam te badanie długi czas, by nie cierpiał, może się upiecze.. ale zdecydowałam jednak że pojedziemy, przecież to dla jego dobra..

Patrzył mi w oczy, jego oczka były mokre, bardzo.

Pierwsze wkłucie, na próżno, gruba igła jak dla świni jakiejś, krew nie płynie. Drugie wkłucie, już nie w dłoń, tę malutką gdzie żyłki milimetrowe, tylko w zgięcie ręki. Nie można było tak od razu? Krew kapie, nie do strzykawki, podkładana jest fiolka… Wydaje mi się, że nie jest to tak jak powinno.. że niezbyt sterylnie..

Teraz siedzę patrze, przecież to mój malutki cud…

Co wieczór, taki nostalgiczny czas, karmię go, odkładam. Słodko śpi. Taki nostalgiczny czas przemyśleń. Lampka daje ciepłe światło. Widzę go, jest piękny. Jest mój.

Codziennie marzę, mam tych marzeń mnóstwo, teraz czas na marzenie o pięknym domu, z wielkim podwórkiem, z drewnianym stołem w środku, dla gości, gdy przyjadą na święta… Dla Buby, gdy będzie już bazgrał swoje pierwsze głowonogi, dla Buby by rozsmarował po nim swą kaszkę. Wielki dom ze schodami. Wielkie podwórko, za rok. Na pierwsze urodziny na trampolinie, basen, zabawy. Dla Buby, by biegał, szalał, a ja z okna beztrosko miałabym na niego oko piekąc muffiny, które mogę już robić z zamkniętymi oczami.

Piękny, wielki dom.

Pachnący ciepłem.

Z wycieraczką dzień dobry w kilkunastu językach.

Z małymi psami ujadającymi gdy tylko szmer usłyszą.

Wielki dom, a za nim wielkie pola, las.

Marzę.

Zamykam oczy i jestem w tym domu z moich marzeń, za rok, kilka lat.

z DSC03456

kocham słodycze, zjadłabym wszystko, zdjęcia robione przypadkiem z rana, Bubek w swoich śpioszkach z H&M, oczywiście tak nas kocha jak jest napisane <3 <3 <3 :)

Close