bez-nazwy-11-792x414-2
Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

sale not sale

[fb_button]

DSC00782

 

Nie będę ukrywać, że zawiodłam się trochę na wyprzedażach. Obkupiłam Babulka co nie miara, ale nasze sieciówki nie mają takich rzeczy jak internetowe sklepy, gdzie na ich widok mogłabym powiedzieć wooowww. Ogólnie mowa jest o sklepach, ale nawet w sieci Internetu mało jest czegoś powalającego na rozm 62. A jeśli już jest to znaczy że to kupiłam. Mało jest bodziaków, szczególnie z kapturem, a ja wolę kapturek niż czapy. Na taką zmienną pogodę kaptur jest extra. Z Panem Tatą wybuchamy śmiechem gdy widzimy rodziców z wózkiem, a tam dzidzia w czapie pod kocykiem, ludzie przecież są upały! Nie trzeba żadnej czapy, osłonka gondolki wystarczy :)

Nie lubimy też pstrokacizny, razem kochamy się w szarym kolorze i stonowanych ubraniach, a w sklepach przeważają tylko nadruki z myszką miki lub smerfami, ehhhh

DSC00784

 

Na zdjęciu poniżej zdrowa dieta matki karmiącej. Ostatnio byłam w bardziej znanym pizzeryjnym lokalu i po zjedzeniu sałatki ledwo doszłam do siebie (w wc przez 1h), organizm chyba szybko się przyzwyczaja do tego co dla niego dobre, bo kiedyś fast foody były bardzo często przeze mnie odwiedzane:)

DSC00822

 

XOXO
signature
6 Responses
  • Gosia
    03 . 07 . 2013

    Witaj. Co to za ubranko w duchy?? Niestety w Białymstoku ciężko kupić coś gustownego w sieciówkach. Upatrzyłam sobie kilka rzeczy w Kappahlu. Niestety okazało się, że w Białymstoku nie mają działu noworodkowego bo brakuje im miejsca :(

    Pozdrawiam

    Gosia

    • Buuba
      03 . 07 . 2013

      Ubranko w duchy to piżamka – body. Bardzo wygodne dla nas rodziców, bo jest całe na zamek, a nie zatrzaski. Cena z wyprzedaży 20zł. Dobrze wiedzieć, że Kappahl ma kolekcje noworodkową, może da się zamówić przez stronę z odbiorem w sklepie? (zara tak ma,bo u nas też nie ma wersji noworodkowej)

  • Monika
    05 . 07 . 2013

    Oj może nie trzeba wybuchać śmiechem? Tylko się cieszyć, że ma się zdrowe dziecko. Moja córcia urodziła się taka chuda, że w czerwcu ubiegłego roku, w gorące dni była przykryta kocykiem, a w chłodne spacerowała w jesiennym kombinezonie. Wszystko pod kontrolą mądrej i wcale nie będącej zwolennikiem przegrzewania pani doktor.

    • Buuba
      05 . 07 . 2013

      Masz rację, ale to widać, kiedy dziecku jest gorąco, poci się, jest czerwone. nie mówimy tu o takich przypadkach jak Twój. Życzymy zdrówka Twojej córci i pozdrawiamy serdecznie

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *